Trochę się pokomplikowało.
Zapomnieć. Chciałam tylko zapomnieć. Przez to wbijałam sobie do głowy, jak było okropnie i jak go nienawidzę. Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu rozmawialiśmy. Przypomniało mi się, że nie było tak źle, że on nie jest taki zły. Wszystko wskazywało no to, jakby chciał się jeszcze ze mną zobaczyć. Tyle, że teraz jestem pewna, że nie wrócę do niego.
Święta jakoś szybko minęły. Zamiast cieszyć się, jak nakazuje kościół, przez prawie cały czas chciało mi się płakać. Już dawno nie czułam się tak. Na dodatek... nie wiem, co z moją najlepszą przyjaciółką, która nie wiem czy jeszcze tak mogę nazwać.
Growin up I didn't think
Love was for me
I could see myself bein single for eternity
See I thought love was just a game you play
When your vulnerable and wanna give your life away
And then you came
Like an angel in the sky
Saved me from the pain
Of bein lonely for the rest of my life